10 najczęstszych wymówek trenigowych.

Przez co najczęściej rezygnujesz z treningu?

Znasz to? Planujesz aktywność, wiesz że tego Ci potrzeba, ale zawsze znajdujesz jakąś wymówkę i odpuszczasz trening? Z pewnością.
Rozpoczęcie aktywnego stylu życia to głównie kwestia naszej woli. Nie pozwól by lenistwo wygrało z Twoją silną wolą.
Nie zmarnuj swoich dotychczasowych efektów i już dziś zrozum przyczynę problemu i pokonaj swoją słabość

1. Dużo pracowałem – dziś sobie odpocznę.
Odpoczynek jest bardzo ważnym elementem naszego codziennego funkcjonowania. Musimy dobrze spać, dobrze jeść a przede wszystkim ruszać się. Tak naprawdę kiedy po pracy czujesz się zmęczony i zmulony, niewielki wysiłek fizyczny może być zbawienny dla Twojego ciała. Dotleni mózg, ”oczyści głowę” z niepotrzebnych myśli, złagodzi stres, pomoże lepiej spać i usunąć toksyny z organizmu.

2. Mam dziś zakwasy! Zero treningu.
Nie ma czegoś takiego jak ”zakwasy”. To mikro urazy mięśni spowodowane ich uszkodzeniami. Mogą być to także urazy ścięgien czy więzadeł. Gdy przydarzy Ci się coś takiego, najwyraźniej przesadziłeś z ostatnim treningiem lub masz zły plan treningowy. Zawsze mierz siły na zamiary. Jednak nie rezygnuj z ruchu. W takiej sytuacji najlepszym sposobem na aktywność jest długi spacer lub stretching.

3. Pada deszcz. Przecież zmoknę!
A z cukru jesteś? Nie roztopisz się a wręcz przeciwnie. Taki bieg w deszczu to świetny sposób na trening naszego charakteru. Gdy trenuję do Mistrzostw Europy czy Świata, nigdy nie rezygnuję z biegu, nawet gdy na dworze jest porządna ulewa. Spróbuj a przekonasz się, że stać Cię na więcej niż myślisz. Wyjątkiem jest fakt, jeśli czujesz że łapiesz przeziębienie. Wtedy wypróbuj te sposoby: Naturalne sposoby na przeziębienie

4. Nie mam z kim ćwiczyć!
I to jest Twoja wymówka? Nie potrzebujesz nikogo aby założyć adidasy i biegać. Nie potrzebujesz nikogo, aby zabrać się za podstawowe ćwiczenia fizyczne w domu. To kwestia Twojej motywacji. A jeśli nie masz z kim ćwiczyć, może warto zastanowić się nad rozmową z kolegą/ koleżanką lub zapisać się na zajęcia grupowe?

5. Nie mam miejsca w domu.
Bzdura. Pierwsze lata mojej przygody ze sportem, to jeden metr na dwa metry podłogi w pokoju. Do wykonania ćwiczeń nie potrzeba Ci aż tak wiele miejsca. Jeśli krępujesz się domowników, pomyśl o treningu w plenerze lub wyjdź pobiegać.

6. Po treningu zawsze jestem głodny.
Jeśli po treningu rzucasz się na jedzenie, to znaczy że źle się odżywiasz w ciągu dnia. Jesz za mało lub przepracowujesz się. Najpierw zadbaj o zbilansowaną dietę aby mieć więcej siły.

7. Nie chcę schudnąć, Chcę przytyć!
Trening to nie tylko sposób na otyłość. To system, który pomaga Ci lepiej funkcjonować. Wbrew pozorom, trening może Ci pomóc zwiększyć masę mięśniową i przytyć. Ale podobnie jak w punkcie '6′ musisz zadbać o dobrą dietę.

8. Nie jestem ”koksem” ani wyczynowym sportowcem.
Nie trzeba być ”koksem”żeby pokochać sport. Nie musisz trenować aby schudnąć albo przytyć, tylko by poczuć się lepiej i poprawić jakość swojego życia.
Ruch jest zdrowy!

9. Jestem za gruby/ gruba!
Najlepiej siedzieć na kanapie i jeść do śmierci? Nie oszukuj się. Im wcześniej zaczniesz się ruszać tym wcześniej przyjdą efekty. Nie każdy rodzi się z piękną sylwetką i ma takie geny że nie tyje. To od Ciebie zależy ile ważysz. Od tego ile się ruszasz i jak się odżywiasz. Nie rezygnuj, uwierz w siebie!

10. Nie stać mnie na kluby fitness.
A czy tylko w klubie możesz poćwiczyć? Wstań z łóżka i zacznij robić przysiady, wyjdź na dwór i biegnij. Jest coraz więcej siłowni na dworze – skorzystaj z nich. Możesz także zainwestować w skakankę lub w gumę do ćwiczeń – najtańsza kosztuje ok. 20zł i można z nią trenować na wiele sposobów.

Jakich jeszcze używacie wymówek? Piszcie w komentarzach!

Opublikowano
Umieszczono w kategoriach: Blog