Jak dbać o włosy i nie tylko. O miłości do ludzi i pasji – Anna Chołota – stylistka gwiazd

Inna niż wszystkie, opowieść o miłości do ludzi i pasji…

4 lata temu, jako propagatorka zdrowego stylu życia i Mistrzyni Świata w karate, startowałam w charytatywnej imprezie o nazwie ”Taniec z VIP-ami” (gdzie z resztą zdobyłam pierwszą lokatę:)). Wokół mnie, młodej ambitnej karateczki pojawiły się wtedy same znakomite osobowości: Marszałek województwa, znany sportowiec-piłkarz, satyrycy, radni miasta oraz towarzyszący nam tancerze. Wtedy przed kulminacyjnym występem finałowym, podczas układania fryzury, poznałam naszą dzisiejszą rozmówczynię…

Pani Ania, choć z pozoru bałam się z nią zamienić słowo :), biegała po salonie fryzjerskim niczym łyżwiarka po lodzie. Podchodziła do każdego stanowiska, dbała o szczegóły wszystkich klientów, nadzorowała efekty pracy. Nikogo nie pomijała, każdy był dla niej ważny – nawet ja, ot taka sportsmenka 🙂 Zauroczyła mnie swoim matczynym podejściem do mnie, do obcej osoby i ciepłem, jakie z niej emanowało. Dziś choć mieszkam w Warszawie, korzystam tylko i wyłącznie z jej usług. Tętniącego życiem salonu ”Anna Chołota”.

Jest to blog nie tylko o sporcie i odżywianiu, ale także o pasji i sposobach na piękny wygląd.
Poznajcie Panią Anię.

Posiada Pani całą rzeszę stałych klientek. Jaką rolę, na podstawie Pani obserwacji, odgrywa piękna, zdrowa fryzura dla kobiety?
ANNA CHOŁOTA: Nawet najpiękniejszy obraz, jeśli ma niedoskonałą ramę nie zachwyca. Dlatego dla kobiet bardzo istotną rolę odgrywają włosy. Nie tylko, jeśli chodzi o walory estetyczne, ale także psychikę. Moimi klientkami są także kobiety dojrzałe, po różnych doświadczeniach i przejściach. Często decydują się one na zmianę wizerunku, która ma pomóc w innym spojrzeniu na życie, poprawić ogólne nastawienie do świata. Wtedy często decydujemy się na zmianę koloru, jego zadaniem jest dodanie klientce energii. Fryzura ma być lekka, dynamiczna, zwiększyć w kobiecie pewności siebie i seksapil!

Na moim blogu doradzam jak jeść, aby być zdrowym. Niewątpliwie odżywianie wpływa na kondycję naszych włosów. Jak bardzo istotna jest to kwestia?
A.CH.: Bardzo! Należy posiadać świadomość pielęgnacji włosów od środka. Piękne włosy= zdrowe włosy. Wtedy stylista ma większe pole manewru. Jeśli włosy są zniszczone, można je zregenerować specjalnym programem pielęgnacji – keratyną. Efektem są pogrubione, nabłyszczone oraz nawilżone włosy.

Osobiście stosuję domowe metody pielęgnacji włosów. Co Pani, jako ekspertka w tej dziedzinie, mogłaby polecić naszym czytelniczkom?
A.CH.: Coraz cześciej stosujemy naturalne kosmetyki i domową pielęgnację włosów. Świetnym sposobem jest domowa sauna. Nakładamy olejek arganowy na włosy, namaczamy ręcznik w ciepłej wodzie i zostawiamy na 20 minut. Efekty są wspaniałe. Idąc dalej, nasze niedoceniane żółtko jaja, które posiada mnóstwo witamin łączymy z olejem rycynowym. Taka maska powoduje bardzo silną regenerację zniszczonych wosów. Na rozdwojone końcówki polecam olejowanie. Ściskamy wtedy końcówki włosów, wprowadzając olej do ich wewnętrznej struktury. W domowej pielęgnacji, łączymy także cytrynę z różnymi olejkami oraz stosujemy płukanki ziołowe, napary, lub kombinację skrzyp polny+pokrzywa. Ciekawostką jest, że już zwierzęta podpowiadają nam jak dbać o włosy. Właściciele rasowych kotów lub psów, przed wystawami, podają im siemię lniane, aby dodać blasku włosom. Dlatego stosujemy wywar z siemienia lnianego.

Jest Pani osobą bardzo znaną. Zasiada w Pani w jury Miss Piękności, stylizuje Pani gwiazdy telewizji, nie może Pani opędzić się od wywiadów. Tu nie chodzi już tylko o robienie fryzur, ale o Pani sposób bycia i podejście do ludzi. Skąd w Pani tyle pasji i siły, aby ciągle pracować i kierować tak dużym zespołem?
A.CH.: Wiesz co… Chyba ludzie dają mi tą siłę. Współpracuję z ludzmi z całej Polski, ale z Lublina nigdy bym się nie wyprowadziła. Dziwie się osobom, które mówią ”biedna Ania, jest weekend a ona w pracy”. Przecież ja to kocham i uwielbiam pracować z ludzmi! Mój przepis na sukces? Kochać ludzi. Wiesz, mam to szczęście, że pasja stała się moim zawodem. Ja nie czuję tego, że rano muszę iść do pracy, ja chcę. Uszczęśliwianie ludzi, to jak wychodzą z mojego salonu z uśmiechem – to jest moja życiowa misja. A ja? Nigdy nie jestem zmęczona 😉

Podziękownia dla Pani Ani za poświęcony czas.
To coś pięknego, że pasja staje się naszą pracą… 😉
– See more at: http://justynamarciniak.pl/odzywianie/zdrowie-i-uroda/item/183-o-milosci-do-wlosow-anna-cholota-stylistka-gwiazd#sthash.SuSXxqB3.dpuf

Opublikowano
Umieszczono w kategoriach: Blog