Rozgrzewka. Bez niej daleko nie zajedziesz! foto: Marcin Najdzioński

Rozgrzewka. Bez niej daleko nie zajedziesz!

Oceń ten artykuł
(1 głos)

Rozgrzewka to klucz do efektywnego treningu.

 Nieprzypadkowo dla wszystkich sportowców wyczynowych rozgrzewka jest głównym punktem treningu. Jeśli ją pominiemy, możemy się liczyć z mniejszą efektywnością działania naszych mięśni podczas treningu.  Co za tym idzie? Zamiast zająć się ćwiczeniem, wzmacnianiem, budowaniem siły lub wytrzymałości w czasie samego treningu, nasz mięsień przez kilkadziesiąt pierwszych minut będzie się ogrzewał. Można wówczas odliczyć ten czas od treningu właściwego.

TRENUJ Z GŁOWĄ.
Większość osób pomija rozgrzewkę chcąc zaoszczędzić czas, lecz tak, jak już wspomniałam, jest to tylko pozorna oszczędność. Nasz organizm i tak musi się dogrzać, pobudzić krążenie krwi, aby zacząć działać na ''wyższych obrotach’’. Inną sprawą jest, że mięsień w stanie spoczynku ma swoją określoną długość. Gwałtowne jego użycie będzie skutkowało mikro-urazami włókien mięśniowych, co po 1-2 dniach odczujemy jako tak zwane ''zakwasy’’. Ale tylko tak zwane - tak jak wspomniałam są to już mikro-urazy.
Jeśli pominiemy rozgrzewkę, zwiększy to podatność na kontuzje, których oczywiście nie chcemy.

KORZYŚCI:

  • pobudzenie układu nerwowego,
  • pobudzenie krążenia krwi,
  • dostarczenie tlenu i składników odżywczych do mięśni,
  • poprawienie wydolności oddechowej,
  • rozgrzanie mięśni i zwiększenie ich wydajności,
  • większa elastyczność więzadeł,
  • zmniejszenie tarcia w stawach,
  • zwiększenie wydatku energetycznego,
  • pobudzenie spalania tkanki tłuszczowej,
  • przygotowanie organizmu do dużego wysiłku,
  • zwiększenie przemiany materii,
  • zapobieganie kontuzji.

Te argumenty powinny Cię przekonać.Trzymam kciuki!
Przykład rozgrzewki przed domowym treningiem znajdziesz tutaj!

foto justyna skacze 1foto justyna skacze 2 

(foto: Marcin Najdzioński)


Justyna Marciniak

Ten blog jest energią oraz inspiracją dla Was. 
Mam nadzieję że odnajdziecie tu cząstkę siebie i staniecie się jego współtwórcami.
Justyna Marciniak

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.